Internetowa gazetka szkolna uczniów Szkoły Podstawowej im. św. Jana Kantego w Bestwinie
poniedziałek, 17 grudnia 2012
FILM KONKURSOWY: Wesołych Świąt życzy Kasia z klasy 4a!
ZAPRASZAM DO WZIĘCIA UDZIAŁU W GŁOSOWANIU NA NAJLEPSZY FILM ŚWIĄTECZNY ->
FILM KONKURSOWY: Zapraszam do obejrzenia teledysku świątecznego autorstwa Zuzi z kl.5b!
ZAPRASZAM DO WZIĘCIA UDZIAŁU W GŁOSOWANIU NA NAJLEPSZY FILM ŚWIĄTECZNY ->
niedziela, 16 grudnia 2012
Uśmiechnij się!
-Kupiłeś już coś
pod choinkę ?
- Tak, stojak.
- Tak, stojak.
Jasio pisze list
do świętego Mikołaja:
- "Chciałbym narty, łyżwy, sanki i grypę na zakończenie ferii świątecznych".
- "Chciałbym narty, łyżwy, sanki i grypę na zakończenie ferii świątecznych".
W wigilię chłop
jedzie furmanką, a obok biegnie pies. Ponieważ koń biegnie leniwie, chłop bije
go batem.
- Jeszcze raz mnie uderzysz, to będziesz szedł piechotą! - mówi koń.
- Pierwszy raz słyszę, żeby koń mówił! - dziwi się chłop.
- Ja też! - mówi pies.
- Jeszcze raz mnie uderzysz, to będziesz szedł piechotą! - mówi koń.
- Pierwszy raz słyszę, żeby koń mówił! - dziwi się chłop.
- Ja też! - mówi pies.
Sąsiad spotyka na
schodach znajomego i mówi:
- Dzień dobry! Czy wyjeżdża pan gdzieś na święta?
- Oczywiście.
- A można wiedzieć dokąd?
- Jeszcze nie wiem. Chcę sobie samemu zrobić niespodziankę.
- Dzień dobry! Czy wyjeżdża pan gdzieś na święta?
- Oczywiście.
- A można wiedzieć dokąd?
- Jeszcze nie wiem. Chcę sobie samemu zrobić niespodziankę.
Biznesmen
przed świętami Bożego Narodzenia mówi do żony:
- Kochanie, co mam ci kupić na gwiazdkę?
- Może być jakiś drobiazg. Najlepiej jakieś małe BMW do jazdy po mieście!
- Kochanie, co mam ci kupić na gwiazdkę?
- Może być jakiś drobiazg. Najlepiej jakieś małe BMW do jazdy po mieście!
Co mówi bombka do
bombki?
Chyba nas powieszą.
Chyba nas powieszą.
-Ilu jest na
świecie św. Mikołajów?
-Tylu, ilu jest rodziców.
-Tylu, ilu jest rodziców.
Co to jest: niebieskie i chodzi zimą po ulicy?
-Święty Mikołaj w przefarbowanym ubraniu.
Jasio wykręca numer telefonu i grzecznie pyta:
- Halo, czy to święty Mikołaj?
- Nie.
- Skoro pan nie jest świętym Mikołajem, to po co pan podnosi słuchawkę?
środa, 12 grudnia 2012
wtorek, 4 grudnia 2012
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Wywiady z naszymi gwiazdami futbolu
BARTŁOMIEJ ŚLOSARCZYK:
- Czy uważasz że Twoi koledzy z drużyny angażują się w grę?
- Uważam, że się bardzo angażują i nigdy nie są obojętni na to co się dzieje na boisku.
- Co Twoim zdaniem jest waszą mocną stroną jako drużyny?
- Naszą mocną stroną jest przede wszystkim obrona, która nigdy nie zawodzi i gra krokami, które znamy już od zawsze.
- Co jest waszą słabą stroną?
- W sumie każdy ma jakieś słabe strony, ale my ich nie liczymy. Nie są one dla nas ważne, gdyż skupiamy się na naszych zaletach. Każdy z nas gra na 100% i stara się pokazać najlepiej jak potrafi swoje zdolności piłkarskie.
- Dziękujemy bardzo za udzielenie odpowiedzi!
- Nie ma za co, również dziękuję.
KAMIL WÓJTOWICZ:
- Czy wasz kapitan angażuje się w swoją pracę?
- Moim zdaniem nasz kapitan jest bardzo zaangażowany i punktualny. Myślę, że wie do czego dąży.
- Czy według Ciebie klub dobrze dobrze funkcjonuje?
- Wszystko się zmieniło na lepsze, każdy ćwiczy codziennie, odwala kawał dobrej roboty :- )
- Czy Twoim zdaniem powinno się coś zmienić w drużynie?
- Chyba nie trzeba nic zmieniać, jest dobrze.
- Jak oceniasz swoją pracę i wysiłek kolegów z klubu?
- Wszystko jest OK, każdy daje z siebie dużo i dzięki temu odnosimy sukcesy.
- Dziękujemy za rozmowę.
- Dziękuję za miło spędzony czas.
- Czy uważasz że Twoi koledzy z drużyny angażują się w grę?
- Uważam, że się bardzo angażują i nigdy nie są obojętni na to co się dzieje na boisku.
- Co Twoim zdaniem jest waszą mocną stroną jako drużyny?
- Naszą mocną stroną jest przede wszystkim obrona, która nigdy nie zawodzi i gra krokami, które znamy już od zawsze.
- Co jest waszą słabą stroną?
- W sumie każdy ma jakieś słabe strony, ale my ich nie liczymy. Nie są one dla nas ważne, gdyż skupiamy się na naszych zaletach. Każdy z nas gra na 100% i stara się pokazać najlepiej jak potrafi swoje zdolności piłkarskie.
- Dziękujemy bardzo za udzielenie odpowiedzi!
- Nie ma za co, również dziękuję.
KAMIL WÓJTOWICZ:
- Czy wasz kapitan angażuje się w swoją pracę?
- Moim zdaniem nasz kapitan jest bardzo zaangażowany i punktualny. Myślę, że wie do czego dąży.
- Czy według Ciebie klub dobrze dobrze funkcjonuje?
- Wszystko się zmieniło na lepsze, każdy ćwiczy codziennie, odwala kawał dobrej roboty :- )
- Czy Twoim zdaniem powinno się coś zmienić w drużynie?
- Chyba nie trzeba nic zmieniać, jest dobrze.
- Jak oceniasz swoją pracę i wysiłek kolegów z klubu?
- Wszystko jest OK, każdy daje z siebie dużo i dzięki temu odnosimy sukcesy.
- Dziękujemy za rozmowę.
- Dziękuję za miło spędzony czas.
niedziela, 2 grudnia 2012
Jesteśmy Polską czy Monako?
Niedawno odbył się apel z okazji Święta Narodowego - 11 listopada. Mieliśmy okazję zobaczyć świetne występy, dekoracje, ale... także jedną "małą" wpadkę... Pewnie niektórzy z Was to zauważyli. Mianowicie flaga Polski była... na odwrót! A wyglądało to tak:

Fot. Angelika Szlósarczyk
Pozostaje nam jedno pytanie: Jesteśmy Polską czy Monako?
Zuzanna Kohnke
poniedziałek, 26 listopada 2012
Recenzja spektaklu „Moje drzewko pomarańczowe”
"Moje drzewko pomarańczowe" to spektakl w reżyserii Roberta Talarczyka, który można zobaczyć na deskach Teatru Polskiego w Bielsku – Białej.
Jest to opowieść o Zézé, w którego postać wcielił się Kuba Abrahamowicz. Głównego bohatera poznajemy jako dorosłego mężczyznę, który po kilku minutach przenosi się do lat dzieciństwa, stając się ponownie małym chłopcem. W tym wcieleniu opowiada niesamowitą historię swojego życia. Jesteśmy świadkami przykrych momentów, których doświadcza w rodzinie. Zeze obcuje na co dzień z biedą, podejmuje pracę, jest bity przez tatę. Z upływem czasu znajduje receptę na swoje problemy. Chłopak odkrywa własny świat, w którym trudne chwile rekompensują mu rozmowy z drzewkiem pomarańczowym. Dostrzegamy jego przemianę. Nie jest już diabelskim dzieckiem! Przeciwnie! Dostaje lepsze stopnie w szkole, jest uprzejmy i co najważniejsze rozumie co oznacza przyjaźń i dobroć. W swoim życiu poznaje Portugala, który staje się jego przyjacielem, jednak nigdy nie zapomina o drzewku, które zapoczątkowało jego przemianę. Podczas opowieści jesteśmy świadkami tragedii Zézé, kiedy w zderzeniu z pociągiem ginie Portugal. Ponownie wracamy do głównego bohatera jako 50 – letniego mężczyzny, aby dostrzec jego tęsknotę za kolegą…
Sądzę, że warto zobaczyć ten spektakl, ze względu na grę aktorską, zwłaszcza głównego bohatera, który potrafił wcielić się w postać małego urwisa. Uwagę przyciąga również sceneria i stroje aktorskie. Z pewnością jest to sztuka przeznaczona dla dzieci i dorosłych. Każdy może odnaleźć przesłanie, które stanie się receptą na problemy. Poza tym sztuka pokazuje, że nigdy nie jesteśmy sami. Warto rozejrzeć się dookoła, aby to zrozumieć.
Kacper Wójtowicz, kl.6b
Jest to opowieść o Zézé, w którego postać wcielił się Kuba Abrahamowicz. Głównego bohatera poznajemy jako dorosłego mężczyznę, który po kilku minutach przenosi się do lat dzieciństwa, stając się ponownie małym chłopcem. W tym wcieleniu opowiada niesamowitą historię swojego życia. Jesteśmy świadkami przykrych momentów, których doświadcza w rodzinie. Zeze obcuje na co dzień z biedą, podejmuje pracę, jest bity przez tatę. Z upływem czasu znajduje receptę na swoje problemy. Chłopak odkrywa własny świat, w którym trudne chwile rekompensują mu rozmowy z drzewkiem pomarańczowym. Dostrzegamy jego przemianę. Nie jest już diabelskim dzieckiem! Przeciwnie! Dostaje lepsze stopnie w szkole, jest uprzejmy i co najważniejsze rozumie co oznacza przyjaźń i dobroć. W swoim życiu poznaje Portugala, który staje się jego przyjacielem, jednak nigdy nie zapomina o drzewku, które zapoczątkowało jego przemianę. Podczas opowieści jesteśmy świadkami tragedii Zézé, kiedy w zderzeniu z pociągiem ginie Portugal. Ponownie wracamy do głównego bohatera jako 50 – letniego mężczyzny, aby dostrzec jego tęsknotę za kolegą…
Sądzę, że warto zobaczyć ten spektakl, ze względu na grę aktorską, zwłaszcza głównego bohatera, który potrafił wcielić się w postać małego urwisa. Uwagę przyciąga również sceneria i stroje aktorskie. Z pewnością jest to sztuka przeznaczona dla dzieci i dorosłych. Każdy może odnaleźć przesłanie, które stanie się receptą na problemy. Poza tym sztuka pokazuje, że nigdy nie jesteśmy sami. Warto rozejrzeć się dookoła, aby to zrozumieć.
Kacper Wójtowicz, kl.6b
Pekińczyk moim najlepszym przyjacielem
Pekińczyki mają długą lub krótką sierć, duże oczka, okrągły pyszczek, krótkie łapki i długi ogon. Są to małe psy.
Mój pupil jest bardzo fajny, kiedy chce wyjść na dwór to się nie prosi tylko siada i czeka. Jeśli nikt nie idzie
to zaczyna szczekać. Ma 3 latka i jest to młoda suczka. Gdy siadamy do stołu to od razu przybiega i nie chce odejść, dopiero kiedy skończymy posiłek, to odchodzi. Kiedy chce sie pobawić przychodzi do mnie z piłeczką, uwielbia jak jej się podaje do pyszczka, chociaż czasami sie ślizga.
Ubarwienie psa jest brązowo - żółto - czarne.
Uważam, że mój zwierzak jest fajny. Zgadzam się ze stwierdzeniem, iż pies to prawdziwy przyjaciel człowieka.
Mój pupil jest bardzo fajny, kiedy chce wyjść na dwór to się nie prosi tylko siada i czeka. Jeśli nikt nie idzie
to zaczyna szczekać. Ma 3 latka i jest to młoda suczka. Gdy siadamy do stołu to od razu przybiega i nie chce odejść, dopiero kiedy skończymy posiłek, to odchodzi. Kiedy chce sie pobawić przychodzi do mnie z piłeczką, uwielbia jak jej się podaje do pyszczka, chociaż czasami sie ślizga.
Ubarwienie psa jest brązowo - żółto - czarne.
Uważam, że mój zwierzak jest fajny. Zgadzam się ze stwierdzeniem, iż pies to prawdziwy przyjaciel człowieka.
Wigilia w moim domu
Zazwyczaj Święta Bożego Narodzenia spędzam w gronie rodziny. Zdarza się, że przy wigilijnym stole zasiada nas aż 15! Już od samego rana trwają przygotowania ...
Mój wujek, który bierze udział w tym święcie, jest z pochodzenia góralem,więc często śpiewa różne góralskie kolędy. Dzięki niemu mam okazję próbować tradycyjnych góralskich potraw. Tata zawsze przygotowuje moczke i makówkę.Tata nie wyobraża sobie bez nich świąt. Moczka to coś podobnego do pudingu - robi się go z lukrowanych pierników, rodzynek, migdałów i orzechów. Ma kolor brązowy. Mój tata uwielbia moczkę i makówkę. Na naszym wigilijnym stole nie brakuje też karpia, jemy barszcz z uszkami, zupę z suszu, krokiety, żurek, biały barszcz i inne potrawy.
Zgodnie z tradycją wspólny posiłek zaczynamy, gdy na niebie pojawi się pierwsza gwizdka. Czasami babcia się spóźnia, więc wszyscy spokojnie czekamy. Po świątecznej kolacji wyjmujemy spod choinki prezenty.
Bardzo lubię Święta Bożego Narodzenia! To najlepsze święta, zaraz po urodzinach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

