Wideorelacja z imprezy środowiskowej autorstwa Kacpra Kasperka z kl.6b
Internetowa gazetka szkolna uczniów Szkoły Podstawowej im. św. Jana Kantego w Bestwinie
niedziela, 27 lutego 2011
niedziela, 20 lutego 2011
WYWIAD Z PANIĄ IWONĄ BAŁĄ - PRACOWNIKIEM SEKRETARIATU SZKOLNEGO

- Dzień dobry. Czy mogłaby Pani odpowiedzieć nam na kilka pytań?
- Oczywiście.
- Jaki był Pani ulubiony przedmiot, gdy była Pani w naszym wieku i jakie miała Pani zainteresowania?
- Miałam kilka ulubionych przedmiotów - historię, wychowanie fizyczne, ale na pierwszym miejscu był zdecydowanie język polski. Jeśli chodzi o zainteresowania - lubiłam i zresztą nadal lubię sport, a przede wszystkim siatkówkę. Mam wiele fajnych wspomnień związanych z tą dyscypliną sportu.
- Od jak dawna pracuje Pani w naszej szkole?
- Od grudnia 2010 roku.
- Lubi pani swoją pracę?
- Oczywiście, że lubię. W pracy spędzamy znaczną
część życia, więc ważne jest, aby to co robimy, dawało nam satysfakcję.
- Czy ciężka jest praca w szkolnym sekretariacie?
- Obowiązki sekretarza to nie tylko organizacja pracy sekretariatu. Przede wszystkim moja praca wiąże się z prowadzeniem i załatwianiem spraw uczniowskich, sporządzaniem sprawozdawczości, prowadzeniem spraw kadrowych. Jest ciężka, ale nie zamieniłabym jej na żadną inną.
- Czy lubi Pani zwierzęta i czy ma Pani jakieś w domu?
- Kocham zwierzęta bez względu na gatunek. Do niedawna miałam psa - owczarka colie. Obecnie zastanawiam się nad zakupem kanarka.
- Jakie jest Pani największe marzenie?
- Wszystkie moje marzenia są związane z podróżami. Niestety brak czasu ogranicza moje możliwości. W tym roku planuję zwiedzić Budapeszt. A w najbliższej przyszłości chciałabym zobaczyć Barcelonę i Saint Petersburg.
- Dziękujemy, że poświęciła nam pani swój czas.
- Również dziękuję.
HUMOR

Sprzątanie
Jasio widzi, jak mama sprząta w domu.
W końcu podchodzi do niej i mówi:
-Mamo, nie mogę patrzeć, jak się męczysz... Wychodzę!
Policjanci
Do leżącego na ławce mężczyzny podchodzą policjanci. Jeden z nich mówi:
- Dokumenty poproszę.
- Nie mam – odpowiada mężczyzna.
Policjanci na to:
- No to idziemy!
- No to idźcie!
Błąd
Licealistę zabandażowanego jak mumia przywieziono po operacji na salę. Chory z sąsiedniego łóżka pyta:
- Wypadek samochodowy?
- Nie błąd drukarski w podręczniku chemii…
KĄCIK LITERACKI - CIĄG DALSZY OPOWIADANIA M. TERLIKOWSKIEJ PT. „ZAKLĘTA DOROTA” AUTORSTWA KACPRA WÓJTOWICZA – UCZNIA KL. 4B

„ODKLĘTA KSIĘŻNICZKA”
Następnego dnia bardzo bolały nas twarze, ponieważ jak wiecie Zezuś nieźle nas podrapał. No cóż… Straty muszą być. Rycerze również wracali z wypraw nieźle pokiereszowani. Na szczęście pani Rachlińska jest niezastąpiona. Opatrzeni wyruszyliśmy zobaczyć, co słychać u naszej odklętej księżniczki i jej nowego lokatora. Jak zwykle czwarty konar był zajęty przez Pawła. Niczym zwinne koty wdrapaliśmy się ze Staszkiem na nasze drzewo.
- Witaj księżniczko – powitałem Dorotę jak przystało na rycerza.
- Witajcie moi zacni rycerze – odpowiedziała chichocząc.
Staszek przyglądał się z miną niewyraźną.
- Co się stało? – zapytałem.
- Tak się zastanawiam… - zaczął niepewnie Staszek.
- Nad czym…? - zapytałem.
- Skoro jesteśmy rycerzami, a Dorota księżniczką to może uwolnimy ją z tej wieży – wydusił z siebie Staszek.
- Mama się nie zgodzi … - odpowiedziała cicho Dorota.
- To w takim razie idziemy do Ciebie – odpowiedziałem i pociągnąłem Staszka za rękaw.
Biegliśmy po schodach, mijając po drodze panią Rachlinską i dziadka Frączaka, niczym rycerze na bój. Ominęliśmy wszystkie przeszkody i stanęliśmy przed drzwiami naszej księżniczki. Nacisnąłem niepewnie dzwonek. Po chwili drzwi otworzyła mama Doroty.
- Dzień dobry! – powiedziałem głośno.
- Dzień dobry! – odpowiedziała mama Doroty.
- Jesteśmy rycerzami i przybyliśmy na spotkanie z odklętą księżniczką. Słyszeliśmy, że jest niezwykłą osobą, uwięzioną na wieży – powiedziałem szybko i zdecydowanie.
Mama Doroty patrzyła na mnie z niedowierzaniem. Musicie widzieć, że zabraliśmy ze Staszkiem atrybuty rycerzy i… wyglądaliśmy nieco dziwnie. Była tak zaskoczona, że bez słowa wpuściła nas do komnaty księżniczki Doroty.
WYWIAD Z PANIĄ DOROTĄ SUROWIAK - KATECHETKĄ
- Jak długo pracuje Pani w naszej szkole?
- W szkole pracuję około 10 lat, ale miałam trzyletnią przerwę.
- Czy Pani zdaniem dzieci chętnie uczą się religii?
- Dzieci są otwarte na poznawanie Boga. Jednak dużo zależy od nas, od dorosłych, ale nie tylko od katechetów. Przede wszystkim od rodziny, bo tam dziecko doświadcza wiary.
- Jest Pani bardzo „twórczym nauczycielem”. Skąd czerpie Pani pomysły?
- Pomysły przychodzą do moich myśli w różny sposób, np.: lubię obserwować pracę innych, oglądam spektakle, czytam. Często pomysły dostarcza mi rodzina oraz uczniowie.
- Jak Pani udaje się pogodzić wszystkie obowiązki?
- Jest to możliwe dzięki zrobieniu sobie hierarchii ważności. Czasem trzeba z czegoś zrezygnować, bo na to jeszcze nie nadszedł czas. Ważna jest również współpraca w rodzinie.
- Większość ludzi narzeka na brak czasu, a Pani?
- Przekonałam się, że nie istnieje pojęcie „braku czasu”. Tylko my nie umiemy sobie go zorganizować. Ja nieraz też to robię.
- Jak Pani wspomina miniony rok?
- W życiu rodzinnym i zawodowym był to rok pełen niespodzianek, czas wejrzenia w siebie. Zdarzały się trudne chwile, ale dziękuję Bogu za nie, bo one nauczyły i uczą dalej życia.
- Jakie są Pani marzenia?
- Są związane z rodziną, ze szczęściem moich dzieci, a obecnie z moim wnukiem – Gabrielem. Mam jeszcze jedno marzenie – pragnę udać się do Ziemi Świętej oraz do grobu Jana Pawła II i pójść do nieba.
- Jak zamierza Pani spędzić ferie?
- W pierwszym tygodniu jadę z grupą młodzieży z Bestwiny na zimowisko do Białego Dunajca. W drugim tygodniu zamierzam odpoczywać.
- Życzymy Pani wielu sukcesów i dziękujemy za wywiad!
- W szkole pracuję około 10 lat, ale miałam trzyletnią przerwę.
- Czy Pani zdaniem dzieci chętnie uczą się religii?
- Dzieci są otwarte na poznawanie Boga. Jednak dużo zależy od nas, od dorosłych, ale nie tylko od katechetów. Przede wszystkim od rodziny, bo tam dziecko doświadcza wiary.
- Jest Pani bardzo „twórczym nauczycielem”. Skąd czerpie Pani pomysły?
- Pomysły przychodzą do moich myśli w różny sposób, np.: lubię obserwować pracę innych, oglądam spektakle, czytam. Często pomysły dostarcza mi rodzina oraz uczniowie.
- Jak Pani udaje się pogodzić wszystkie obowiązki?
- Jest to możliwe dzięki zrobieniu sobie hierarchii ważności. Czasem trzeba z czegoś zrezygnować, bo na to jeszcze nie nadszedł czas. Ważna jest również współpraca w rodzinie.
- Większość ludzi narzeka na brak czasu, a Pani?
- Przekonałam się, że nie istnieje pojęcie „braku czasu”. Tylko my nie umiemy sobie go zorganizować. Ja nieraz też to robię.
- Jak Pani wspomina miniony rok?
- W życiu rodzinnym i zawodowym był to rok pełen niespodzianek, czas wejrzenia w siebie. Zdarzały się trudne chwile, ale dziękuję Bogu za nie, bo one nauczyły i uczą dalej życia.
- Jakie są Pani marzenia?
- Są związane z rodziną, ze szczęściem moich dzieci, a obecnie z moim wnukiem – Gabrielem. Mam jeszcze jedno marzenie – pragnę udać się do Ziemi Świętej oraz do grobu Jana Pawła II i pójść do nieba.
- Jak zamierza Pani spędzić ferie?
- W pierwszym tygodniu jadę z grupą młodzieży z Bestwiny na zimowisko do Białego Dunajca. W drugim tygodniu zamierzam odpoczywać.
- Życzymy Pani wielu sukcesów i dziękujemy za wywiad!
wtorek, 4 stycznia 2011
Szkolny Kodeks 2.0
wtorek, 14 grudnia 2010
Szkoła z klasą 2.0
"Szkoła z klasą 2.0" to program mający na celu wypracowanie zasad korzystania z nowoczesnych technologii informacyjno-komunikacyjnych w szkołach. Biorą w nim udział 4 grupy uczniów z naszej podstawówki. Każda z nich miała za zadanie stworzyć w tym miesiącu własny Szkolny Kodeks 2.0 zawierający zasady, którymi powinniśmy się kierować podczas pracy z komputerem i innymi urządzeniami.
Poniżej prezentujemy przykładowe Kodeksy 2.0:
1 projekt:
2 projekt:
3 projekt:
4 projekt:
Uczniu! Wybierz Kodeks 2.0, który jest Twoim zdaniem najlepszy! Aby zagłosować zaznacz wybrany przez siebie projekt (1,2,3 lub 4) i kliknij "zagłosuj" po prawej stronie, u góry! Dziękujemy za każdy oddany głos!
Poniżej prezentujemy przykładowe Kodeksy 2.0:
1 projekt:
2 projekt:
3 projekt:
4 projekt:
Uczniu! Wybierz Kodeks 2.0, który jest Twoim zdaniem najlepszy! Aby zagłosować zaznacz wybrany przez siebie projekt (1,2,3 lub 4) i kliknij "zagłosuj" po prawej stronie, u góry! Dziękujemy za każdy oddany głos!
WYWIAD Z PANIĄ BARBARĄ SABUDĄ-PIETRASIK – nauczycielką języka angielskiego
- Jak długo uczy Pani w naszej szkole?
- To już dziesiąty rok mojej pracy w tej szkole.
- Czy to ciężka praca?
- Czasami tak.
- Jak współpracuje się Pani z naszym samorządem szkolnym? Czy uczniowie mają dużo ciekawych pomysłów?
- Z tą współpracą bywa różnie. Pomysłów jest dużo, czasem tylko brakuje konsekwencji w działaniu i nie wszystkie udaje się zrealizować.
- Uczniowie często popełniają różne gafy. Czy zdarzyło się Pani kiedyś w szkole coś bardzo zabawnego? Proszę nam o tym opowiedzieć.
- Tak na szybko nie przychodzi mi nic do głowy. Chociaż nie tak dawno na moje zajęcia wbiegł uczeń w samych skarpetkach – tak bardzo zależało mu żeby się nie spóźnić, że nie zdążył założyć butów :-)
- Czy nauka języka angielskiego jest konieczna w dzisiejszych czasach?
- Nauka języków obcych jest koniecznością, a język angielski jest najbardziej rozpowszechnionym językiem na świecie.
- Czy była Pani kiedyś w Anglii?
- Nie, chociaż bardziej niż Anglię chciałabym odwiedzić Stany Zjednoczone.
- Jakie jest Pani największe marzenie?
- To tajemnica!
- ...i tak życzymy Pani, żeby się spełniło. Dziękujemy za wywiad!
- To już dziesiąty rok mojej pracy w tej szkole.
- Czy to ciężka praca?
- Czasami tak.
- Jak współpracuje się Pani z naszym samorządem szkolnym? Czy uczniowie mają dużo ciekawych pomysłów?
- Z tą współpracą bywa różnie. Pomysłów jest dużo, czasem tylko brakuje konsekwencji w działaniu i nie wszystkie udaje się zrealizować.
- Uczniowie często popełniają różne gafy. Czy zdarzyło się Pani kiedyś w szkole coś bardzo zabawnego? Proszę nam o tym opowiedzieć.
- Tak na szybko nie przychodzi mi nic do głowy. Chociaż nie tak dawno na moje zajęcia wbiegł uczeń w samych skarpetkach – tak bardzo zależało mu żeby się nie spóźnić, że nie zdążył założyć butów :-)
- Czy nauka języka angielskiego jest konieczna w dzisiejszych czasach?
- Nauka języków obcych jest koniecznością, a język angielski jest najbardziej rozpowszechnionym językiem na świecie.
- Czy była Pani kiedyś w Anglii?
- Nie, chociaż bardziej niż Anglię chciałabym odwiedzić Stany Zjednoczone.
- Jakie jest Pani największe marzenie?
- To tajemnica!
- ...i tak życzymy Pani, żeby się spełniło. Dziękujemy za wywiad!
TRADYCJE BOŻONARODZENIOWE
Dla wielu z nas Święta Bożego Narodzenia i Wigilia to są dwa dni, na które czeka się z niecierpliwością, są bowiem bardzo uroczyście obchodzone. Dzieci wyczekują choinki i pierwszej gwiazdy na niebie, a gdy ta zabłyśnie - wszyscy zasiadają do wigilijnego stołu, aby spożyć wspólnie posiłek. Przed spożyciem potraw wigilijnych wszyscy składają sobie życzenia i łamią się opłatkiem. Jest on symbolem Eucharystii i pojednania.
Wigilia jest szczególnym dniem, w którym według słów piosenki „gasną wszystkie spory” , a biały opłatek gromadzi nas przy wspólnym stole. Po kolacji w wielu domach śpiewa się kolędy, a o północy we wszystkich kościołach odprawiane jest nabożeństwo zwane pasterką. Uczęszczanie każdego roku na to pierwsze nabożeństwo bożonarodzeniowe także należy do tradycji.
Z tym szczególnym świętem nierozerwalnie związane są także różne zwyczaje wigilijne. Jednym z nich są dania wigilijne, a właściwie ich ilość i sposób przyrządzenia. Wśród specjalnych postnych smakołyków znajdują się : ryby w galarecie, barszcz, zupa grzybowa, pierogi z kapusta i grzybami oraz kapusta z grochem.

Wedle nowszej tradycji dań ma być 12, natomiast staropolski obyczaj głosił, że ma to być liczba nieparzysta. Do zwyczajów bożonarodzeniowych należy także strojenie domów, choinki, oraz stołu świątecznego. Ozdoby świąteczne dodają uroku i rozświetlają nasze domy zimową porą. Należą do nich stroiki, dzwonki, światełka, lampiony i bombki choinkowe. Pod choinką umieszczamy prezenty. Jeśli chodzi o obdarowywanie się, to różnie to bywa, w jednych domach jest taki zwyczaj, w innych nie. Niektórzy wolą odciąć się od zakupowego szaleństwa i kupują prezenty tylko raz - na świętego Mikołaja.
Wigilia jest szczególnym dniem, w którym według słów piosenki „gasną wszystkie spory” , a biały opłatek gromadzi nas przy wspólnym stole. Po kolacji w wielu domach śpiewa się kolędy, a o północy we wszystkich kościołach odprawiane jest nabożeństwo zwane pasterką. Uczęszczanie każdego roku na to pierwsze nabożeństwo bożonarodzeniowe także należy do tradycji.
Z tym szczególnym świętem nierozerwalnie związane są także różne zwyczaje wigilijne. Jednym z nich są dania wigilijne, a właściwie ich ilość i sposób przyrządzenia. Wśród specjalnych postnych smakołyków znajdują się : ryby w galarecie, barszcz, zupa grzybowa, pierogi z kapusta i grzybami oraz kapusta z grochem.

Wedle nowszej tradycji dań ma być 12, natomiast staropolski obyczaj głosił, że ma to być liczba nieparzysta. Do zwyczajów bożonarodzeniowych należy także strojenie domów, choinki, oraz stołu świątecznego. Ozdoby świąteczne dodają uroku i rozświetlają nasze domy zimową porą. Należą do nich stroiki, dzwonki, światełka, lampiony i bombki choinkowe. Pod choinką umieszczamy prezenty. Jeśli chodzi o obdarowywanie się, to różnie to bywa, w jednych domach jest taki zwyczaj, w innych nie. Niektórzy wolą odciąć się od zakupowego szaleństwa i kupują prezenty tylko raz - na świętego Mikołaja.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
